Zaloguj
Reklama

Nie tylko geny wpływają na to, jak odczuwamy zapachy

Nie tylko geny wpływają na to, jak odczuwamy zapachy
Fot. panthermedia
(0)

Tak jak dla jednego człowieka dane perfumy mogą pachnieć po prostu obłędnie, tak dla innego ich zapach może być wręcz odstręczający. Powodem takich różnic jest to, że odmienni ludzie mogą po prostu różnie odczuwać takie same zapachy. O tym, że wpływ na odczuwanie przez nas zapachów mają głównie geny, wiadomo było od dawna. Niedawno zespół naukowców z kilku krajów odkrył jednak, jak wielką rolę w odczuwaniu przez ludzi bodźców zapachowych odgrywają czynniki środowiskowe.

Reklama

O tym, że na odczuwanie zapachów mają wpływ zarówno geny, jak i czynniki środowiskowe, przekonał się zespół naukowców pochodzących z ośrodków w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Brazylii.

Odbieranie bodźców zapachowych zachodzi dzięki temu, że w obrębie nosa posiadamy bardzo dużą ilość receptorów komórek węchowych. Poszczególne z tych receptorów łączą się z innymi cząsteczkami – zasadniczo każda cząsteczka zapachowa ma swój własny, odrębny receptor. O tym, jakie receptory dla bodźców zapachowych posiada dany człowiek, decydują odziedziczone geny. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, ile danych receptorów posiada człowiek – na ich ilość mogą bowiem wpływać czynniki środowiskowe.

Badacze zajmujący się powiązaniami dotyczącymi odczuwania zapachów a genami oraz czynnikami środowiskowymi swoje analizy prowadzili na myszach. Dokonali oni między innymi analizy materiału genetycznego gryzoni, dzięki czemu mogli oni określać, ile i jakich receptorów zapachowych posiadają dane osobniki. Później uczeni podzielili gryzonie na dwie grupy: jedna z nich posiadała ten sam materiał genetyczny, ale przebywała w różnych środowiskach. W drugiej grupie znajdowały się z kolei myszy o różnym materiale genetycznym, ale przebywały one w takich samych warunkach środowiskowych.

Wśród różnych złożonych doświadczeń jednym z nich było to, gdzie gryzoniom dodawano do spożywanej przez nie wody różnych aromatów. Później oceniano, jak to wpływało na ilość poszczególnych receptorów zapachowych u gryzoni. Okazało się, że wielokrotne eksponowanie na ten sam bodziec zapachowy doprowadzało do tego, że liczba jednych receptorów węchowych rosła, a ilość innych z kolei się zmniejszała.

W medycznym świecie od dawna już wiadomo, że genów „winić” za wszystko nie można – tak jest w przypadku chociażby różnych schorzeń, gdzie rzeczywiście tendencję do nich możemy dziedziczyć, jednakże choroba rozwijać się może dopiero po ekspozycji na szkodliwe czynniki środowiskowe. O tym, że faktycznie na odziedziczony materiał genetyczny wpływają różne czynniki środowiskowe, opisane badania mogą tylko przekonywać.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze